Inspiracją do przygotowania tych babeczek była... nowa bardzo letnia i bardzo kwiecista patera. Jakoś już tak mam, że dopasowuję napoje i potrawy do naczyń i zastawy. Kawa smakuje najlepiej w ciemnym ceramicznym kubku z charakterystycznym uchem, spaghetti z oliwą i czosnkiem najchętniej zaś zjadam z ascetycznego białego głębokiego talerza. Nowy zakup pasuje mi zaś idealnie do letnich owocowych wypieków. Idealny byłby sernik na zimno z górą letnich owoców, ale owocowe muffiny na paterze również prezentują się imponująco ;).

Bazą na muffiny jest sprawdzony zestaw składników, taki jak w przepisie na
muffiny jagodowe, zamiast jagód użyłam jednak borówek amerykańskich. Niezastąpiony jest tutaj topping z serka Philadephia - maślany, kremowy i słodki. Nasz miał dosyć rzadką konsystencję - na opakowanie serka i 100 g masła daliśmy jedynie 3 łyżki cukru pudru. Żeby masa była sztywna ilość cukru pudru zwiększyć należy do minimum 0,5 szklanki ;).
2 szklanki mąki
0,75 szklanki cukru
0,5 szklanki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody
2 jajka
1 szklanki mleka
borówki amerykańskie (my daliśmy na oko, tak żeby swobodnie połączyły się z ciastem - ok. 250 g)
125 g serka Philadelphia
100 g masła
3 łyżki cukru pudru
Łączymy suche składniki: mąkę, cukier, proszek, sodę, sól. Do nich dodajemy mokre: : jajka, mleko i olej. Mieszamy do połączenia się składników. Dodajemy borówki i jeszcze raz delikatnie mieszamy, tak, żeby jak najmniej rozgnieść. Pieczemy około 25 minut w 190ºC.
Masło ucieramy do białości. Stopniowo dodajemy cukier puder, cały czas ucierając. Następnie dodajemy serek i ucieramy. Schłodzonym kremem udekorować babeczki.