Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmietana. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 października 2010

Lazania z dynią

Weekendowe gotowanie

Pumpkin lasagneNa koniec serii makaronowych przepisów polecam dyniową lazanię. Potrawa ta jest doskonałym dowodem na to, że sezonowe i zdrowe warzywa w połączeniu z makaronem smakują fantastycznie. Bo makaron rządzi zdrowo!


Składniki:



  • makaron lasagne

  • około 500 g upieczonej w piekarniku dynii

  • 100 g szynki

  • 250 g ricotty

  • 250 ml śmietany kremówki

  • garść listków szałwi

  • odrobina masła

  • gałka muszkatołowa

  • sól

  • pieprz


Płaty lazanii podgotować w wodzie - około 2-3 minut, rozłożyć na ściereczce. Listki szałwii podsmażyć na maśle, uważając, by ich nie przypalić. Dynię obrać ze skóry, pokroić w drobną kostkę. Połączyć z ricottą i śmietaną, doprawić do smaku solą, pieprzem i gałką. W wysmarowanym tłuszczem żaroodpornym naczyniu układać naprzemiennie płaty lazanii, dyniowe nadzienie, płaty lazanii, pokrojoną w kostkę szynkę i podsmażone listki szałwii, płaty lazanii. Wierzch posmarować śmietaną. Zapiekać w nagrzanym do 200 stopni C piekarniku około 25-30 minut.


[print_link]


poniedziałek, 31 maja 2010

Pasjonauci polecają Śląskie: Bryja z buchtami


PampuchyKulinarną wycieczkę po śląskich smakach kończę potrawą może niezbyt fotogeniczną, ale za to bardzo smaczną. Gęsta, na bazie owoców suszonych, podawana z ziemniakami, kluskami czy właśnie kluskami na parze. Przygotowywana w okresie Bożego Narodzenia.


Bryja

Czas przygotowywania: 1 godzina

Porcje: 3-4


Składniki:



  • 100 g śliwek suszonych

  • 100 g gruszek suszonych

  • 100 g jabłek suszonych

  • 1 łyżka mąki

  • 1 łyżeczka cynamonu

  • 100 g cukru

  • 200 ml śmietany



Buchty

Czas przygotowywania: 2 godziny

Porcje: 4


Składniki:



  • 0,5 kg mąki

  • 1 szklanka mleka

  • 2 jajka

  • 3 łyżki stopionego masła

  • 30 g świeżych drożdży

  • sól

  • cukier


Owoce suszone oplukać i namoczyć w letniej wodzie (około 12 godzin). Następnie ugotować owoce w tej samej wodzie, w której się moczyły (owoce powinny być przykryte taką ilością wody, aby mogły swobodnie się w niej gotować). Całość lekko posolić, dodać cukier i cynamon. Kiedy owoce będą miękkie, dodać łyżkę mąki wymieszaną z odrobiną wody i ponownie zagotować. Zdjąć z ognia, połączyć ze śmietaną.
Z mleka, drożdży, niewielkiej ilości mąki i odrobiny cukru przygotować rozczyn o konsystencji gęstej śmietany. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.


Do miski wsypać mąkę, wbić jaja i wlać rozczyn. Ciasto na kluski wyrabiać ręką tak długo, aż będzie odrywać się od brzegów miski. Wówczas dodać stopione i ostudzone masło, szczyptę soli i dalej wyrabiać. Następnie miskę nakryć ściereczką i ustawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Gdy ciasto podwoi swoją objętość, uformować okrągłe kluski wielkości pączków i układać na stolnicy posypanej mąką.


Gdy kluski zaczną rosnąć, gotujemy je na parze. Najlepiej nadaje się do tego garneg do gotowania na parze. Ewentualnie szeroki garnek z wrzącą wodą nakrywamy płócienną ściereczką i obwiązujemy sznurkiem wokół brzegu. Na ściereczce układamy kluski partiami i nakrywamy miską dopasowaną do obwodu garnka. Gotujemy ok. 10 min, aż będą puszyste.


Buchty podawać z przygotowaną wcześniej bryją.



[print_link]


[:Listonic]

czwartek, 27 maja 2010

Pasjonauci polecają Śląskie: Oberiba

Dobre, bo polskie!

OberibaDziś szybki wpis, więc i danie ekspresowe. Nadal pozostaję w klimacie śląskich smaków. Oberiba - zupa z młodej kalarepy, prosta i bardzo, bardzo smaczna. I taka wiosenna. Gorąco polecam.


Oberiba


Porcje: 4


Czas przygotowania: 30 minut


Składniki:



  • 3 młode kalarepki (u mnie bez liści)

  • 2 małe cebule

  • 1,5 l bulionu warzywnego

  • pęczek koperku

  • 4-5 ziemniaków

  • 4 łyżki śmietany

  • 2 łyżki masła

  • sól, pieprz

  • Cebulę i kalarepkę obrać, cebulę pokroić w kostkę, kalarepkę w słupki. Podsmażyć (około 10 minut) na 2 łyżkach masła w garnku, w którym będziemy gotować zupę. Stopniowo dolewać bulion - za każdym raze czekać, aż płyn wyparuje. Kiedy kalarepka będzie prawie miękka, dodać obrane i pokrojone w ćwiartki ziemniaki. Gotować jeszcze kilka minut - do momentu, aż ziemniaki będą miękkie. Doprawić do smaku solą i pieprzem, zabielić śmietaną. Przed podaniem obficie posypać koperkiem.



    [print_link]


    [:Listonic]

piątek, 30 kwietnia 2010

Kotlety mielone z pieczarkami

Odmiana klasycznego kotleta. Jedna z wielu, jaką wypróbowałam ostatnio. Wprowadza ciekawą odmianę do codziennego menu. Szybko, prosto i smacznie.


Kotlety mielone z pieczarkami



Kotlety mielone z pieczarkami i serem /źródło: miesięcznk Kuchnia,marzec 2010/


Porcje: 3-4


Czas przygotowania: 30 minut


Składniki:


300 g mielonego mięsa wieprzowo-wołowego


1 jajko


3 łyżki bułki tartej


100 g tartego żółtego sera


1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany


sól, pieprz


kilka małych pieczarek


olej do smażenia


bułka tarta do panierowania


Do mięsa dodać jajko, bułkę, śmietanę, starty ser, doprawić do smaku solą i pieprzem, starannie wyrobić. Na oleju podsmażyć pokrojone na cienkie plasterki pieczarki, dodać do reszty, wymieszać. Uformować kotlety, panierować w bułce tartej i smażyć na złoto z obydwóch stron.



[print_link]

czwartek, 18 lutego 2010

Żurek góralski z oscypkiem

I już po spotkaniu i wspólnym gotowaniu z dziewczynami i szefem kuchni Knorr, Piotrem Murawskim. Było fantastycznie, chociaż pierwsze przymiarki do krojenia... czosnku zakończyły się kilkoma uroczymi śladami na moich paznokciach. ;) Ale jako że ćwiczenie czyni mistrza, niezrażona gotowałam dalej. Co upichciliśmy, zdradzę w następnym wpisie, kiedy tylko dostanę materiały z eventu, a teraz zapraszam na żurek po góralsku z oscypkiem (no może ściślej z tworem oscypkopodobnym ;))


Podstawą sukcesu tej zupy jest prawdziwy swojski żurek i dobra biała kiełbasa. Idealne połączenie na zimowe dni, kiedy lekkie potrawy nam nie w głowie, kiedy mamy ochotę się rozgrzać przy talerzu ciepłej, parującej zupy.




Żurek po góralsku z oscypkiem


2 l bulionu (u mnie 2 bulionetki wołowe Knorr)
400 g białej kiełbasy
500 ml kiszonego żuru
1 duża cebula
120 ml kwaśnej śmietany
4 ząbki czosnku
1 mały wędzony oscypek
majeranek
liść laurowy
ziele angielskie
sól
pieprz
grzanki z chleba razowego


1. Kiełbasę pokroić na grube plastry, włożyć do garnka, zalać 2 litrami wrzącej wody (lub gorącym bulionem) i gotować na małym ogniu przez 4 minuty. Po tym czasie dodać ziele angielskie, liść laurowy, skórkę z oscypka. Po kolejnych 10 minutach dodać pokrojoną w kosteczkę cebulę i gotować wszystko razem jeszcze około 30 minut. Pod koniec gotowania dodać bulionetki i żur, wszystko starannie wymieszać.


2. Na koniec dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, majeranek, sól i pieprz do smaku. Zabielić zupę śmietaną. Podawać z grzankami.


[print_link]





wtorek, 24 listopada 2009

Rozgrzewająca zupa porowa

Testuję właśnie fotografowanie w ekstremalnych warunkach ;), to jest przy kreciej ilości światła i zimnie, które sprawia, że wszystko stygnie w momencie. A przecież zupa ma być rozgrzewająca, a i para też jest konieczna! Ku mojej wielkiej radości, nowy sprzęt poradził sobie całkiem nieźle. Teraz musicie mi już uwierzyć, że zupa była naprawdę gorąca!


No i zapraszam do konkursu! Pierwsze zdjęcia już do mnie dotarły, ale czekam na więcej! Pozostał jeszcze tydzień, tak więc nie ma na co czekać. Nowa lustrzanka NIKON D3000 czeka na swojego właściciela!


"Leek soup"


Składniki: 2 litry bulionu warzywnego, 3 pory, 1 cebula, 2 ziemniaki, 3 łyżki masła, 50 ml śmietany 18%, sól, pieprz


Pory dokładnie umyć, odkroić zielone części, odłożyć (można dodać do bulionu podczas jego gotowania). Białe części pokroić w plasterki i razem z pokrojoną w kostkę cebulą podsmażyć na maśle. Razem z obranymi i pokrojonymi w ćwiartki ziemniakami dodać do gotującego się bulionu, gotować na wolnym ogniu jeszcze 20-30 minut, do momentu aż pory będą miękkie. Wszystko razem zblendować. Na koniec doprawić do smaku solą i pieprzem i zabielić śmietaną. Podawać z grzankami lub groszkiem ptysiowym.


[print_link]

poniedziałek, 16 listopada 2009

Urodzinowe old-fashioned chocolate cake

Mam słabość do tego ciasta. Pomimo że jest przeraźliwie słodkie i równie kaloryczne ;). Ale intensywny czekoladowy smak rekompensuje mi wszystko. Znikało tak szybko, że nawet nie zdążyłam mu pstryknąć porządnego zdjęcia ;). Ale obchody ćwierćwiecza męża zdarzają się tylko raz! No to najlepszego!


Old-fashioned chocolate cake


Źródło przepisu: Nigella Lawson "Feast"


Składniki: ciasto - 200 g mąki, 200 g cukru pudru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, 40 g kakao, 175 g miękkiego masła, 2 jajka, 150 ml kwaśnej śmietany
masa czekoladowa - 75 g miękkiego masła, 175 g gorzkiej czekolady, 300 g cukru pudru, 1 łyżka miodu, 125 ml kwaśnej śmietany


Składniki na ciasto połączyć ze sobą, miksując na gładką masę (uwaga! jest bardzo gęsta). Podzielić na pół, każdą część nałożyć do wyłożonej papierem do pieczenia małej tortownicy (jeśli posiadamy tylko jedną, ciasto należy piec w dwóch partiach), piec około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.


Przygotować czekoladową masę. Czekoladę wraz z masłem rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić, dodać miód oraz kwaśną śmietanę, starannie wymieszać. Następnie dodać przesiany cukier puder i mieszać do czasu, aż masa będzie gładka.


Tak przygotowanym kremem przełożyć upieczone i wystudzone spody (około 1/3 kremu). Resztę rozsmarować na bokach i wierzchu tortu.


Old-fashioned chocolate cake

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Zapiekanka z cukinii

Jeszcze do niedawna się nie lubiłyśmy. Wydawała mi się mdła, bez charakteru.Chociaż pełno jej było na straganach na pobliskim targu, mój wzrok nigdy się na niej nie zatrzymywał. Na szczęście do czasu. Okazało się, że potrafi nadać potrawom odpowiedniego charakteru. No i że potrafi być smaczna!


Tak więc zaczyna powoli zadomawiać się w naszej kuchni. Jest już nie tylko dodatkiem do dania głównego, ale również jego głównym składnikiem. Zapiekana z pomidorami i fetą smakuje wspaniale. Jakby wiedziała, że musi idealnie komponować się w inaugurującym popisowym daniu zapiekanym w nowo zakupionym ceramicznym naczyniu ;). Idealnie!



Zucchini casserole
Inspiracja: miesięcznik "Kuchnia", wrzesień 2009
Porcje: 2-4
Czas przygotowania: 50 minut
Składniki:


  • 500 g cukinii

  • 100 g fety (w oryginalnym przepisie sera koziego)

  • 300 g pomidorów

  • 2 jajka

  • 125 ml śmietany 18%

  • 2 garście pestek słonecznika

  • sól

  • pieprz

  • masło do wysmarowania formy



Cukinie pokroić wzdłuż na 4 plastry, posmarować masłem  i ułożyć w natłuszczonym masłem naczyniu do zapiekania. Piec 15 minut  w piekarniku nagrzanym do 220 stopni C.



Następnie wyjąć naczynie z pieca, posypać cukinię pokruszonym serem i sparzonymi, pokrojonymi w kostkę pomidorami.



Śmietanę wymieszać z jajkami, solą i pieprzem. Tak przygotowaną mieszankę wylać na zapiekankę. Na wierzchu posypać ziarnami słonecznika. Zapiekankę wstawić jeszcze raz do piekarnika i piec kolejne 20 minut.


Zucchini casserole


[print_link]

Pomidorowy Sezon 2009 cukiniowy sierpień

niedziela, 5 lipca 2009

Lody miętowe i lody malinowe

Kiedy przychodzą upalne dni staję się prawdziwym lodożercą (chociaż niektórzy twierdzą, że lody lepiej jeść chłodną porą... ;) ). Najbardziej lubię te owocowe, lekko kwaskowe i mocno orzeźwiające. Ale nie unikam też smaków klasycznych. Połączenie czekolady i mięty to dla mnie duet idealny, który z niezwykłą regularnością pojawia się w moim lodowym wakacyjnym menu :). Mam swoje ulubione marki lodów, ale zawsze kusiło mnie, aby ten mrożony deser przygotować samodzielnie. W ubiegłym roku planowałam nawet zakup maszynki do lodów, ale z powodu niewystarczającej ilości miejsca w zamrażalce pomysł upadł szybciej aniżeli na dobre pojawił się w mojej głowie...


W tym roku  długo nie czekałam i na początek wypróbowałam dwa przepisy. Pierwszy z nich to idealnie kremowe klasyczne lody miętowe, drugi lody malinowe na bazie jogurtu i twarożku. I chociaż nie używałam maszynki do lodów, to dzięki ręcznemu mieszaniu co 30 minut i tak wyszły gładkie.


Pamiętajcie jednak, żeby przed przed przygotowaniem malinowej wersji dobrze osuszyć owoce. W przeciwnym razie nawet odrobina wody sprawi, że lody nie będą kremowe, a ich "struktura" będzie przypominać kryształki lodu.



Lody domowej roboty



Lody miętowe

Źródło przepisu: Martha Stewart

Porcje: 4 (400 ml)

Czas przygotowania: 1 godzina + czas zamrażania

Składniki:

  • 1/2 szklanki ciasno ubitej mięty

  • 1/2 szklanki pełnego mleka

  • 1 szklanka śmietany kremówki

  • 1 duże jajko

  • 1/3 szklanki cukru



  • woda z lodem


Sposób przygotowania:

Listki mięty wrzucić do małego garnka z gotującą się wodą i gotować przez minutę, aż zrobią się jasnozielone. Za pomocą łyżki durszlakowej przełożyć miętę do wody z lodem. Kiedy ostygnie, dobrze odsączyć. Następnie zmiksować miętę z mlekiem w blenderze. Przelać do średniego garnka, dodać śmietanę, postawić na średnim ogniu i doprowadzić do wrzenia, po czym zdjąć z ognia.


W misce ubić jajka z cukrem. Do ubitych jajek dodać stopniowo 1/3 śmietany połączonej z mlekiem, przelać wszystko od garnka i wlać pozostałą śmietanę z mlekiem. Garnek postawić na średnim ogniu i gotować jeszcze  minut cały czas mieszając drewnianą łyżką i uważając, aby nie zagotować masy.


Następnie przetrzeć przez drobne sito do żaroodpornej miski, naciskając na listki mięty, żeby wypuścić z nich jak najwięcej soku. Masę ostudzić, a następnie przelać do zamykanego pojemnika. Wstawić do zamrażalki. Masę mieszać co 20-30 minut do prawie całkowitego zamrożenia. Następnie mrozić jeszcze przez przynajmniej 4 godziny.





Lody malinowe

Źródło przepisu: miesięcznik "Kuchnia" lipiec 2009

Porcje: 3-4 (400 ml)

Czas przygotowania: 15 minut + czas mrożenia

Składniki:

  • 300 g malin

  • 200 g twarożku naturalnego

  • 100 ml jogurtu naturalnego

  • 2 łyżki soku pomarańczowego

  • 2 łyżki miodu


Sposób przygotowania:

Maliny zmiksować i przetrzeć je przez drobne sito. Twarożek utrzeć z jogurtem, pod koniec dodając miód i sok pomarańczowy. Masę wymieszać z malinami i przelać do zamykanego pojemnika. Mieszamy co 20-30 minut do prawie całkowitego zamrożenia, po czym mrozić jeszcze 4 godziny.



[print_link]

niedziela, 28 czerwca 2009

Truskawkowa charlotta

Lubię ten typ deserów. Nie wiem czemu, ale kojarzą mi się z latem. Może przez fakt, że podaje je się mocno schłodzone, a dodatkowo często przyrządzane są z letnich owoców. Tym razem wersja truskawkowa. Nie mogło być inaczej, skoro akcja truskawkowa Olgi, a właściwie mój w niej udział nabrał tempa. Spróbujcie koniecznie, póki sezon truskawkowy jeszcze się nie skończył.


Strawberry charlotta


4 jajka
200 g cukru pudru + 2 łyżki
1/4 szklanki wody
szczypta soli
200 g mąki
150 g dżemu truskawkowego
450 g truskawek (mogą być mrożone)
4-5 łyżeczek żelatyny
250 g białego serka
100 g cukru pudru
200 g śmietanki 36%

Żółtka utrzeć z cukrem i wodą. W drugiej misce ubić białka ze szczyptą soli. Pod koniec dodać 2 łyżki cukru., a następnie przełożyć białka do żółtek i delikatnie mieszać do uzyskania jednolitej masy. Na koniec dodać przesiana mąkę i ostrożnie wymieszać. Ciasto wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piec w nagrzanym do około 200 stopni C piekarniku. Kiedy biszkopt się zrumieni, wyjąć blachę i pozostawić do ostygnięcia na 5 minut.


Po tym czasie jedną stronę biszkoptu (tę gdzie był papier do pieczenia) posmarować dżemem, zwinąć biszkopt w roladę, odstawić do wystygnięcia. Następnie pokroić roladę na kawałki o grubości około 1 cm i wyłożyć nimi miskę o pojemności około 1,5 l.


Truskawki zagotować i zmiksować. Do żelatyny dodać kilka łyżek wody, a gdy napęcznieje, wymieszać ją z truskawkami. Serek utrzeć z cukrem pudrem, dodać do niego ubitą śmietankę, a na koniec truskawkową masę.  Wszystko wymieszać razem i wylać na biszkopty. Deser przykryć folią i odstawić na kilka godzin do lodówki, aż stężeje. Przed podaniem odciąć wystające kawałki i przełożyć gotowy deser na talerz.


Strawberry charlotta

wtorek, 23 czerwca 2009

Charlotta porzeczkowa

Co prawda pogoda za oknem nie nastraja do smakowania lodowych deserów, ale przynajmniej tak mogę zwizualizować sobie odrobinę lata :). Charlotta intensywnie owocowa, słodka, z mocno kwaśnym akcentem. Tego było mi trzeba. Cudowny "poprawiacz" nastroju.


Red currant charlotta



Czas przygotowania: 10 minut + czas mrożenia

Porcje: 12

Składniki:

  • 1 opakowanie okrągłych biszkoptów (po 5 na każdą charlottę)

  • 300 g mrożonych czerwonych porzeczek

  • 100 g cukru pudru

  • 180 ml śmietany 36 %

  • nalewka owocowa lub sok truskawkowy wymieszany z wodą do namoczenia biszkoptów

  • bita śmietana


Sposób przygotowania:

Formę do muffinek wyłożyć folią spożywczą, dno i ścianki wyłożyć biszkoptam namoczonymi w wodzie wymieszanej z sokiem lub nalewką (jeden biszkopt na dno i 4 na ścianki). Porzeczki zmiksować razem ze śmietaną i cukrem pudrem, nałożyć do foremek. Całość wstawić do zamrażalnika na minimum 4 godziny. Przed podaniem deser wyjąć z zamrażalnika i pozostawić do odtajenia na 10-15 minut. Podawać z bitą śmietaną.



[print_link]

sobota, 13 czerwca 2009

Zapiekanka makaronowa z łososiem i gorgonzollą

Bardzo lubię makarony, jeszcze bardziej gorgonzollę, dlatego też zalecenia dietetyka co do wyeliminowania ich z mojej diety okazały się niemożliwe do spełnienia. O ile jeszcze klasyczne penne mogę zastąpić makaronem pełnoziarnistym, to bez pozostałych składników zapiekanka nie może się udać. Tak więc pozostałam jedynie przy małej porcji :), żeby nie było, że już w zupełności porzuciłam zasady zdrowego i zbilansowanego odżywiania ;). Do kilku nadal się stosuję - pełnoziarniste pieczywo na śniadanie, odtłuszczone mleko, kawa bez cukru, stałe pory posiłków... I tak już chyba pozostanie. Większych zawirowań żywieniowych nie przewiduję :). A zapiekankę warto przygotować. Gorgonzolla w połączeniu z łososiem smakuje wprost wybornie!


Penne with salmon



Źródło przepisu: "Kuchnia" luty 2009

Porcje: 4-6

Składniki:

  • 400 g makaronu penne

  • 3 łyżki oliwy

  • 1 cebula

  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej

  • 300 ml śmietany 12%

  • skórka otarta z 1 cytryny

  • 130 g sera gorgonzolla

  • 150 g wędzonego łososia

  • 10 pomidorków cherry

  • 1 pęczek bazylii

  • 1 garść świeżo startego parmezanu


Sposób przygotowania:

Cebulę obrać i drobno posiekać, a następnie podsmażyć na oliwie. Dodać gałkę, śmietanę oraz skórkę z cytryny. Całość doprowadzić do wrzenia, po czy zmniejszyć ogień i dodać gorgonzollę. Kiedy ser lekko się rozpuści, zdjąć rondelek z ognia, wrzucić kawałki łososia, przekrojone na pół pomidorki, bazylię. Wszystko wymieszać i połączyć z ugotowanym al dente makaronem. Włożyć do żaroodpornego naczynia, posypać startym parmezanem i zapiekać 20 minut.



[print_link]

środa, 3 czerwca 2009

Truskawkowe ciasto bez pieczenia

Wiem dokładnie, co poprawia nastrój. Czasami trzeba pozwolić sobie na chwilę przyjemności. Szczególnie po takim dniu jak dzisiaj, który trwał prawie 48 godzin ;). Ale od jutro wszystko powoli wróci do normy. Rano odpocznę sobie na ćwiczeniach (nareszcie doczekałam chwili, że sprawiają mi one przyjemność, a nie polegają tylko i wyłącznie na hodowli zakwasów :)), po południu wizyta u dietetyka. Pewnie w dużej mierze to wina stresu, ale waga chyba wreszcie rusza w dół. No to wyrównam ją sobie odrobiną słodyczy ;).


Strawberry cake


A torcik jest pyszny. Lekki, truskawkowy, prawdziwie letni. To moja pierwsza truskawkowa propozycja w ramach kulinarnej zabawy Olgi.



Źródło przepisu: "Kuchnia"

Czas przygotowania: 30 minut plus czas chłodzenia (3-4 godziny)

Składniki:

Spód:

  • 10 dag herbatników

  • 10 dag orzechów włoskich

  • 10 dag masła


Marynowane truskawki:

  • 50 dag truskawek

  • 2-3 łyżki wódki owocowej


Krem:

  • 2 czubate łyżki żelatyny

  • 400 ml śmietany 36%

  • 8-10 łyżek cukru pudru

  • 80 dag twarożku naturalnego


Sposób przygotowania:

Przygotować spód. Ciastka i orzechy rozdrobnić w malakserze, następnie dodać masło i krótko miksować, aż składniki utworzą kruszonkę. Rozłożyć ją równomiernie na spodzie tortownicy (o średnicy 24 cm), docisnąć lekko dłonią, wstawić do lodówki. Truskawki zalać wódką i odstawić, aby się zamarynowały.
W międzyczasie przygotować krem. Żelatynę rozpuścić według przepisu na opakowaniu. Ubić śmietanę z cukrem, po łyżce dodawać serek, a gdy masa będzie gładka, wlać żelatynę, stale miksując. Połowę masy rozsmarować na torcie, na wierzchu ułożyć truskawki marynowane w wódce, przykryć resztą kremu, wypełniając zagłębienia między owocami, wygładzić wierzch. Wstawić na 4 godziny do lodówki, aby sernik stężał. Udekorować truskawkami, orzechami i listkami mięty.

[print_link]

wtorek, 26 maja 2009

Oeufs en cocotte

Kiedy zaczynała się majowa akcja śniadaniowa zaproponowana przez Mico, miałam w głowie tysiące fajnych śniadaniowych propozycji. Niestety brak czasu sprawił, że niewiele zostało zrealizowanych. Ale jeszcze mam czas, więc szybko publikuję kolejny przepis. Tym razem są to jajka zapiekane w kokilkach. Przepis nie należy do grona zaproponowanych przez dietetyka, ale też nie narusza zasad opracowanej diety. No może poza tłustą śmietaną, ale tę akurat można pominąć :).


I skoro już o letnich przygotowaniach mowa, to żeby "prawie" nie robiło już różnicy :))), przerwy w ćwiczeniach nie poczyniłam i zakupiłam karnet na kolejne trzy miesiące. Jeszcze miesiąc temu nie sądziłam, że codzienne zajęcia fitnes aż tak mnie wciągną. Ale Gymnasion, bo tutaj spędzam ostatnio większość swoich poranków, jest naprawdę fajnym miejscem. Przyjemna atmosfera, profesjonalne instruktorki, zróżnicowana oferta zajęć, różna intensywność ćwiczeń sprawiają, że dobrze tam się czuję. Mam już swój wyopracowany harmonogram tygodniowy i rano z przyjemnością biegnę poskakać na stepie :). Mam nadzieję, że zapał mi nie minie. I że uda mi się wymodelować sylwetkę tak, żeby wyglądała fajnie. Na razie intensywnie nad tym pracuję ;). Kosmetyki Dove wcieram regularnie, układy choreograficzne ze skupieniem powtarzam, brzuszki robię z zamkniętymi oczami ;), nic tylko wyganiać zbędne centymetry. Jestem dobrej myśli :).


Oeufs en cocotte



Inspiracja: "Nigella ekspresowo"

Porcje: 2

Czas przygotowania: 20 minut

Składniki:

  • 2 jajka

  • 2 plasterki szynki

  • masło do natłuszczenia kokilek

  • 1 łyżeczka soli morskiej w kryształkach

  • 2 łyżki gęstej śmietany


Sposób przygotowania:

Kokilki wysmarować masłem, włożyć do żaroodpornego naczynia. Do każdej kokilki nałożyć po plasterku szynki, wbić po jajku i posypać szczyptą soli. Na wierzch nałożyć po łyżce śmietany. Naczynie w którym są kokilki napełnić wrzątkiem mniej więcej do 1/2 wysokości kokilek. Zapiekać 15 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni C. Podawać od razu.


[print_link]


Subskrybuj najnowsze przepisy


Majowe sniadanie

środa, 13 maja 2009

Zupa szczawiowa

Kolejny dietetyczny przepis, kolejna zielona propozycja (niczym linia ujędrniająca Dove, tylko nieco mniej intensywna ;)). Zupę szczawiową zawsze przygotowuję wiosną, bo wtedy smakuje najlepiej. Do szczawiu w słoiczkach jakoś nie potrafię się przekonać. A świeży uwielbiam i zawsze tęsknię za nim zimą. Więc teraz korzystam i cieszę się jego kwaskowatym smakiem...


Sorrel soup



Porcje: 6-8

Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki:

  • 2 litry wywaru z jarzyn lub bulionu drobiowego

  • 3 średniej wielkości pęczki szczawiu

  • sól

  • pieprz

  • 100 ml śmietany kremówki


Sposób przygotowania:

Liście szpinaku umyć, posiekać, wrzucić do gotującego się wywaru. Gotować na wolnym ogniu około 20 minut. Po tym czasie zmiksować blenderem, doprawić do smaku solą i pieprzem. Zabielić śmietaną. Podawać z jajkiem ugotowanym na twardo, ryżem lub groszkiem ptysiowym.



[print_link]

poniedziałek, 11 maja 2009

Zielona tarta z awokado

Mam ochotę trochę się porozciagać. Początkowo nie planowałam dodatkowych zajęć fitness, ale jutro mam ochotę wybrać się na zajęcia fit ball. Zielona piłka na stronie Dove kusiła już na początku moich przygotowań do lata :), kilka zajęć pilatesu z jej użyciem jeszcze bardziej mnie przekonało. Tak więc jutro startuję. Mam nadzieję, że znajdzie się dla mnie miejsce :). A poniżej równie zielona tarta z awokado ( i z jego wszystkimi składnikami odżywczymi :)) i suszonymi pomidorami. Może sama w sobie najbardziej dietetyczna nie jest (chociaż jeden kawałek w zupełności mieści się w moich dietetycznych planach) ale jest zdrowa i owszem :). A jak smakuje!


ATarta z awokado i suszonymi pomidorami



Czas przygotowania: 1 godzina

Składniki:

  • 200 g mąki

  • 100 g zimnego masła

  • 1 łyżeczka soli

  • 4 łyżki zimnej wody

  • 1 jajko

  • 1 awokado

  • 4 suszone pomidory

  • 1 duża czerwona cebula

  • 1 filet z kurczaka

  • 100 ml śmietany

  • 1/2 filiżanki tartego parmezanu

  • sól

  • pieprz


Z mąki, masła, soli i wody zagnieść kruche ciasto. Wylepić nim formę na tartę (ja używam formy z wyjmowanym dnem), ponakłuwać widelcem, podpiec 5 minut w piekarniku w temperaturze 180 stopni C.


Filet z kurczaka pokroić na kawałki, podsmażyć na patelni. Razem z obranym i pokrojonym w kostkę awokado, pokrojoną w piórka cebulą i suszonymi pomidorami rozłożyć na cieście. Zalać śmietaną wymieszaną z parmezanem, jajkiem, solą i pieprzem. Tartę włożyć na 20 minut do piekarnika. Podawać na ciepło.



[print_link]

Sposób przygotowania:

środa, 18 marca 2009

Na widelcu: GRANATowa pokusa

Owoce egzotyczne są dla mnie dosyć obce. Niewielu udało mi się spróbować. Niestety w miejscu mojego zamieszkania ciężko znaleźć jest dorodne, dojrzałe okazy. Nigdy nie mam pewności, na co trafię. Ale postanowiłam zaryzykować i przyjrzeć się im bliżej. Swoją przygodę zaczęłam od granatów.


Granat


Chociaż ich smak poznałam zupełnie niedawno, zawsze przekonana byłam, że smakują dobrze.  Kusiły swoim kształtem, intensywnym kolorem, musiały skusić również swoim smakiem. Pokochałam je od razu. Soczyste, lekko cierpkie, ale zarazem orzeźwiające.


Swoim wyglądem granaty przypominają jabłka. Pokryte są twardą skórą w kolorze od żółtego po purpurowy. Kupując granaty najlepiej wybierać te o lśniącej i gładkiej skórce. Jadalny miąższ ma postać drobnych czerwonych kuleczek o galaretowatej konsystencji, które cudownie mienią się w promieniach słońca. Są jak rozsypane błyszczące koraliki. Nawet dźwięk podczas "wystukiwania" ich z łupiny jest podobny do tego, jaki wydają koraliki uderzające delikatnie o podłogę.


Granaty są cenione przede wszystkim za swój sok, który dolany do herbaty śmiało konkuruje z cytryną czy sokiem malinowym. Grenadyna, syrop wyrabiany z miąższu owoców jest bardzo popularnym składnikiem drinków alkoholowych.


Granat


Ja tym razem przygotowałam dwa przepisy z użyciem miąższu granatu. Oba pochodzą z lutowego magazynu "Kuchnia".


Sałatkę z roszponką i granatem zdążyłam przygotować już kilka razy. Niestety nie wykorzystałam polecanej w przepisie kaczki, a jedynie sugerowaną wątróbkę drobiową. Próbowałam również wersji z podsmażaną piersią z kurczaka. Obie wersje wyszły bardzo dobre, ale chyba wątróbka bardziej mi tutaj pasowała.


Deseru nie muszę chyba polecać. Miłośnikom bezowych przysmaków na pewno przypadnie do gustu. Połączenie granatu z dosyć intensywnym smakiem szafranu daje niebywałe wrażenia smakowe.




Sałatka z roszponki i wątróbki z dressingiem z granatów (źródło: Kuchnia, luty 2009)



Porcje: 4


Czas przygotowania: 30 minut


Składniki:




  • 150 g roszponki

  • 200 g wątróbki drobiowej

  • 2 łyżki rodzynek

  • 6 łyżek czerwonego wytrawnego wina

  • 2 granaty

  • 2 łyżeczki octu balsamicznego

  • 2 łyżki octu z czerwonego wina

  • 2 łyżeczki płynnego miodu

  • 2 łyżki oliwy

  • 6 łyżek oleju słonecznikowego

  • sól

  • świeżo zmielony pieprz

  • 4 łyżki buliony drobiowego


Sposób przygotowania:


Rodzynki zalać winem i pozostawić do napęcznienia. Granaty podzielić na połówki, wyjąć pestki i dodać do rodzynek. Z octów, miodu, oliwy i 4 łyżek olej


u przygotować sos vinegret, doprawić solą i pieprzem, a następnie wymieszać z rodzynkami i granatami. Roszponkę umyć i wysuszyć. Wątróbkę pokroić na kawałki i podsmażyć na pozostałym oleju. Zdjąć z patelni. Do powstałego ze smażenia sosu dodać 4 łyżki bulionu, zredukować do połowy, włożyć wątróbkę i krótko podgrzać. W misce wymieszać roszponkę, granaty i rodzynki w sosie vinegret. Na wierzchu ułożyć kawałki wątróbki.


Sałatka z roszponki z wątróbka i z dressingiem z granatów







Beziki z kremem anyżowym i pestkami granatu (źódło: Kuchnia, luty 2009)




Czas przygotowania: 3 godziny


Składniki:




  • 2 duże białka

  • 1/8 łyżeczki soli

  • 1/2 szklanki drobnego cukru (ale nie cukru pudru)

  • 2 łyżeczki cukru

  • 1/2 łyżeczki nasion anyżu

  • 1/2 szklanki zimnej śmietany kremówki

  • 1/4 szklanki pestek granatu


Sposób przygotowania:


Białka ubić z solą. Kiedy piana będzie prawie sztywna, dodawać stopniowo cukier, cały czas nie przerywając ubijania. Masa na bezy powinna być sztywna i lśniąca.


Masę bezową nałożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać małe bezy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (bezy powinny mieć średnicę około 3,5 cm). Bezy można formować również za pomocą łyżeczki, ale rękaw cukierniczy zdecydowanie ułatwia pracę.


Uformowane bezy piec w nagrzanym do 80 stopni C piekarniku na środkowej półce przez 1,5 godziny. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy na około godzinę. Po tym czasie wyjąć blachę z pieca i poczekać, aż bezy całkowicie wystygną.


W międzyczasie przygotować masę do dekoracji. Cukier wymieszać z anyżem. Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier z anyżem. Porcje kremu układać na bezach i udekorować pestkami granatu.


Beziki z kremem anyzowym i pestkami granatu


[print_link]

sobota, 21 lutego 2009

Tarta czekoladowa

Weekend czekoladowy dobiega już końca, więc czym prędzej dzielę się z Wami przepisem na tartę czekoladową. Przepis pochodzi z magazynu Gourmet i jest... idealny. Już po pierwszym kęsie zakwalifikowałam tartę do grona przepisów ulubionych. Niebo w gębie! Tarta najlepsza jest zaraz po upieczeniu i ostygnięciu. Delikatna, rozpływająca się w ustach i tak intensywnie czekoladowa. Naprawdę polecam.


Tarta czekoladowa


Składniki:


Spód:




  • 1 szklanka pokruszonych ciastek czekoladowych (w oryginalnym przepisie graham crackers)

  • 5 łyżek roztopionego masła

  • 1/4 szklanki cukru


Masa:




  • 1 i 1/4 szklanki śmietany kremówki

  • 255 g gorzkiej czekolady

  • 2 jajka

  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

  • 1/4 łyżeczki soli


Polewa:




  • 2 łyżki śmietany

  • 50 g czekolady

  • 1 łyżeczka corn syrup

  • 1 łyżeczka ciepłej wody


Sposób przygotowania:


Wymieszać ze sobą wszystkie składniki na spód (ciasta najlepiej rozkruszyć w moździerzu lub za pomocą blendera). Wylepić formę na tartę (z wyjmowanym dnem), piec spód w nagrzanym do 180 stopni C piekarniku przez około 10 minut. Wyjąć z piekarnika, ostudzić.


Przygotować nadzienie. Śmietanę doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia, wrzucić kostki czekolady i pozostawić na 5 minut. Następnie mieszać dokładnie, do czasu aż powstanie nam jednolita masa. Jajka ubić z ekstraktem z wanilii i solą i wymieszać z masą czekoladową. Nadzienie wylać na schłodzony spód tarty. Piec około 20-25 minut (środek tarty powinien być płynny), a następnie dobrze wystudzić.


Śmietanę na polewę doprowadzić do wrzenia, wymieszać dobrze z czekoladą, corn syrup i ciepłą wodą. Polewę wylać na tartę, rozprowadzić po całej powierzchni, obracając formą. Odstawić na godzinę. Podawać z filiżanką dobrej kawy :).


Tarta czekoladowa


[print_link]

piątek, 26 grudnia 2008

Łosoś w cieście

W ramach świątecznego gotowania Olga przygotowała cudowną rybę w cieście. Postanowiłam również spróbować swoich sił i przygotowałam swój rybi egzemplarz :). Zmodyfikowałam nieco farsz - nie dodałam chrzanu, za to użyłam więcej koperku, bo lubię jego intensywny smak w połączeniu ze smakiem mięsa łososia. Niżej podaję oryginalny przepis Olgi.



Tak naprawdę najfajniejsza jest zabawa z formowaniem rybki, a już szczególnie z wycinaniem łusek. Co prawda przed Wigilią nie miałam zbyt dużo czasu, ale udało się stworzyć całkiem dorodny okaz. Jak na debiut wyszło całkiem, całkiem... :)To moja kolejna propozycja w ramach wspólnego świątecznego gotowania. :)


Christmas fish


Składniki: Ciasto - 0,5 kg mąki pszennej, 7 g suszonych drożdży, 200 ml ciepłego mleka, 100 g miękkiego masła, 1 jajko, 1/2 łyżeczki soli Farsz - filet z łososia ze skórą (około 1,5 kg), 2 bułki kajzerki z dnia poprzedniego, 3 czubate łyżki chrzanu, 250-300 ml gęstej śmietany, 1 jajko, kilka łyżek koperku, sól, pieprz, skórka otarta z cytryny, 2 cytryny, gałka muszkatowa


Wszystkie składniki ciasta połączyć razem i wyrabiać do momentu, aż będzie miękkie i elastyczne. Odstawić do wyrośnięcia na około 30-60 minut (powinno podwoić swoją objętość). W międzyczasie pozbawić łososia skóry i wyjąć wszystkie ości. Odciąć kawałek łososia o wymiarach około 10x20 cm, umieścić w misce i skropić sokiem z cytryny. Pozostałą część ryby zmielić w robocie, dodać chrzan, rozdrobnioną bułkę, śmietanę, pokrojony koperek, skórkę z cytryny i sok z 1-1,5 cytryny, sól, pieprz, gałkę, wymieszać.


Ciasto wyrabiać chwilę na stolnicy, podzielić na dwie części - jedną troszkę mniejszą, drugą większą. Mniejszy kawałek ciasta rozwałkować na placek wielkości około 45 na 35 cm. Wyciąć kształt ryby. Na środek ciasta nałożyć 1/2 farszu rybnego, zostawiając minimum po 1 cm wolnej powierzchni od krawędzi ciasta. Na farsz położyć łososia a na łososia drugą część farszu. Dokładnie docisnąć i uformować górkę. Drugą część ciasta rozwałkować mniej więcej na placek wielkości 48-38 cm. Położyć na górkę z farszu, docisnąć i zlepić. Wyciąć płetwy, dolepić do ryby. Jak radzi autorka oryginalnego przepisu, kształt płetw i ogona najlepieć zrobić drewnianym patyczkiem grillowym, lub łopatką do ciasta dociskając go na całej długości. Łuski wycinać należy nożyczkami tak, aby nie przebić ciasta. Oczko wyciąć karbowaną wycinarką, a dziurkę w cieście mniejszą wycinarką okrągłą. W "oko" należy włożyć rurkę zrobioną ze zwiniętej folii aluminiowej, aby para mogła swobodnie wydobywać się z ryby bez narażania jej na pęknięcie.


Uformowaną rybę posmarować roztrzepanym jajkiem, wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 stopni C na 15 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 170 stopni C i piec jeszcze około godziny.


[print_link]

wtorek, 18 marca 2008

Babka z żurawiną

Świątecznie

Babka z żurawiną

Do tej pory żurawiny używałam jedynie do bożonarodzeniowych wypieków. Tym razem wykorzystałam ją również do babki wielkanocnej. Polecam gorąco, bo baba wychodzi pyszna. Jedna z moich ulubionych.


Źródło przepisu: "Kuchnia", marzec 2008


Czas przygotowania: 1 godzina


Składniki:



  • 175 g masła

  • 0,7 szklanki cukru

  • 3 jaja

  • 1/2 szklanki śmietany 18%

  • 1,5 szklanki mąki pszennej

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

  • 20 dag suszonych żurawin

  • cukier puder do dekoracji


Masło utrzeć z cukrem, dodać jaja i śmietanę, następnie mąkę i proszek do pieczenia. Żurawinę namoczyć w gorącej wodzie, osączyć, dodać do ciasta. Wymieszać. Wlać do wysmarowanej masłem i posypanej mąką lub bułką tartą formy. Piec około 45 minut w temperaturze 180oC. Ostudzić, posypać cukrem pudrem.


[print_link]